|
czwartek, 31 grudnia 2009
Trafi³am do nieba - w samym ¶rodku piek³a.
Lost myself and I am nowhere to be found. 2009 rok ju¿ za parêna¶cie godzin zostanie po¿egnamy. Jaki by³ dla mnie? * By³ to rok, kiedy rozpoczê³am studia na Uniwersytecie Wroc³awskim, studia, które by³y inne ni¿ my¶la³am i, które pogr±¿y³y moje wszelkie chêci, czy te¿ zamiary po³±czenia wszystkich moich pasji (m.in. fotografii i zami³owania do literatury) [*][*][*] * By³ to rok równie¿ dobrej muzyki, bez której pewnie nie umia³abym siê podnie¶æ, przyk³adowo piosenki, które ostatnio ci±gle gdzie¶ s³ucham i strasznie lubiê: # Him-"Heartkiller" [klik] # closterkeller_-_miedzy_pieklem_a_niebem.mp3 [klik] Rok za³amañ nerwowych, stresów, coraz wiêcej czarnych my¶li, które mnie nawiedza³y spowi³y ten rok w ca³o¶ci. Podsumowuj±c gorszego roku nie mog³o byæ. Mimo tych wszystkich szczê¶liwych chwil. Oby Nowy rok, 2010 by³ miliony razy lepszy! :* *** Je¶li natomiast chodzi o minione ¶wiêta, by³y to chyba najdziwniejsze i chyba najbardziej zró¿nicowane uczuciowo ¶wiêta. Nie do¶æ, ¿e czu³am siê rozdarta, bo z jednej strony chcia³am wróciæ do mojej mamy, brata, siostry i reszty rodziny,ale z drugiej strony nie chcia³am zostawiaæ mojego mi¶ka samego ze swoj± rozbit± rodzin±. Têsknota by³a silna niestety. ¦wiêta Bo¿ego Narodzenia powinny byæ okresem weso³ym, pe³nym rado¶ci itp., a moje by³y dziwnym parabolicznym po³±czeniem smutku, szczê¶cia i rozdra¿nienia.
Za to mój ojciec zachowywa³ siê w stosunku do mnie jako¶ tak dziwnie mi³o... I znowu nie wiem czy udaje, by zmusiæ mnie do powrotu do domu, czy to s± jego szczere uczucia, które o dziwo posiada. (tak, wiem, ¼le jest mówiæ tak o swoim w³asnym ojcu, nie wa¿ne jaki jest, jednak to NASZ ojciec. Jednak szczero¶æ zmusza do u¿ywania dosadnych s³ów, bez ca³ej tej soft'owej otoczki ochraniaj±cej, bêdziecie musieli/musia³y mi wybaczyæ) Moje piêkne Mazury zamieni³y siê w skandynawsk± ¶nie¿n± krainê (specjalnie napomknê³am o Skandynawii, gdy¿ to mój ukochany region europejski ), ¶nieg prawie do ³ydek, niesamowicie piêkne zimowe s³oñce, powrót w taka pogodê by³ dla mnie katorg±, zw³aszcza, ¿e im dalej na po³udnie tym pogoda robi³a siê bardziej pochmurna,a Wroc³aw przywita³ mnie deszczem i topniej±cym ¶niegiem. Sama nie wiem jak mam opisaæ te ¶wiêta, napomknê tylko, ¿e te ¶wiêta by³y niesamowicie burzliwe i to nie przez ojca, tego to ja bym siê najbardziej spodoba³a, tylko przez moj± siostrê. Ma 12 lat,a spotyka siê/pisze z ch³opakami, którzy maj± po 19, 20 lat. Mo¿ecie siê domy¶liæ o czym pisz±. Moi rodzicie próbowali ju¿ chyba wszystkiego. Zawsze znalaz³a jaki¶ sposób. Szkoda tylko, ¿e nie rozumie, ¿e skraca sobie dzieciñstwo i niszczy reputacjê, bo mieszkaj±c w tak ma³ej wiosce wszystko szybko siê roznosi i to nie tylko w rodzimej mie¶cince,ale i po okolicznych wsiach! Nie chodzi tu oto, ¿e obchodzi nas co ludzie gadaj± ('a niech se gadaj±', jakby powiedzia³a moja mama ^^), chodzi tu o moj± siostrê i to, jak bardzo wredne s± dzieci w ich wieku, jak lubi± wy¶miewaæ innych itp. Najbardziej boimy siê, ¿e nasza Ewcia bêdzie tak cierpieæ... Du¿o z ni± w tym czasie rozmawia³am, wiem ¿e ona nie robi tego na z³o¶æ nikomu, robi to z nudów. Chce byæ doros³a za wszelk± cenê, bo mój brat i jego koledzy traktuj± Ewê, jak dziecko, zreszt± strasznie to skomplikowane. Strasznie siê martwimy. Mam nadziejê, ¿e zrozumie, ¿e szkodzi sobie. Na szczê¶cie wszystkie prezenty siê spodoba³y. Tak strasznie pusto jest teraz bez Pere³ki, zawsze merda³a ogonem, chodzi³a za Ew± i w ogóle... my¶lê, ¿e ¶mieræ Ewy ukochanego psa, jedynej prawdziwej istoty, która nie traktowa³a jej z góry by³a w³a¶nie ta nasza kochana psinka, która z nami by³a tyle lat, odk±d j± kto¶ wyrzuci³ w zimê na pobocze. ¦mieræ Per³y strasznie dotknê³a Ewê :( Zaskoczy³y mnie ³zy babci, która powiedzia³a, ¿e mnie kocha i jej jest tak smutno i nie ma z kim porozmawiaæ, czuje siê taka opuszczona. Nie wiedzia³am co na to mam powiedzieæ, rzek³am tylko, ¿e te¿ j± kocham i, ¿e postaram siê przyje¿d¿aæ czê¶ciej. Nie chcê raniæ bliskich... Znowu ciemno¶æ za oknem. Mój ch³opak jest w pracy, jutro/dzi¶ spêdzamy Sylwestra ze znajomymi, oczekujê ¿e bêdzie mi³o. Na szczê¶cie nikt z towarzystwa piæ zbytnio nie lubi, wiêc nie bêdê siê krêpowaæ z moim organizmem nie toleruj±cym alkoholu w ¿adnych ilo¶ciach. Dobrze, ¿e umiem siê bawiæ bez promili we krwi : ) Matko! Jaki dzi¶ cudowny ksiê¿yc by³! Na moich piêknych Mazurach! Taki strasznie du¿y, w koñcu pe³nia jest (i znowu spaæ nie mogê), a ksiê¿yc tak nisko nad horyzontem wêdrowa³, strasznie urzek³ mnie ten obrazek. Gdybym mog³a najchêtniej bym wysiad³a z tego samochodu, chwyci³a swój zdezelowany stary kompakt i zrobi³a choæ jedno zdjêcie, choæ w prawdzie to nie to samo, co zobaczyæ na ¿ywo, na w³asne oczy. Czujê siê jak grafomanka, piszêpiszêpiszê, przelewam ten be³kot na stek elektronicznych impulsów, by zacz±æ ten NOWY ROK 2010 z jak najczystsz± kart±, by mieæ otwarty i spokojny umys³, by byæ woln±. (przypomnia³y mi siê s³owa ojca: 'cz³owiek im wiêcej wie, tym wiêcej my¶li,a im wiêcej my¶li tym bardziej staje siê nieszczê¶liwym') ¯yczê Wam, moi drodzy jak najbardziej udanej zabawy Sylwestrowej oraz lepszego Nowego Roku, by¶cie niczego ju¿ wiêcej nie ¿a³owali!
poniedzia³ek, 30 listopada 2009
• the crash of angel wings •
O matko kochana! Takiego weekendu ju¿ dawno nie by³o! Wszystko by³o niesamowite. Spotkanie z Rudim, pub, ogl±danie "Obcego 4" i wcinanie chipsów. Potem dziwne zakupy od godziny 11 z Ewelin± i Konradem oraz Rudim, który siê zapewne wynudzi³ xD Zauroczona torebeczk± w kszta³cie serduszka ♥ ! Sukienka na sylwestra i p³aszcz kupiony, Ewelina i Konrad zadowoleni, choæ by³y i ma³e spiêcia :3 Mi³e przerwy w KFC & Mac'u, mi³e zdjêciowanie. (czekam na zdjêcia, oj.) Potem odprowadzanie Rudiego na poci±g. Potem pizza z moim mi¶kiem i Olimpi±, kole¿ank± z grupy ^_____^
czwartek, 26 listopada 2009
• My dream's but a drop of uel for a nightmare •
wtorek, 24 listopada 2009
In our diabolical rapture we live on and on...
Czujê siê jak staruszka bez perspektyw na przysz³o¶æ. Gryzie mnie beznadziejno¶æ mnie samej, tak jestem beznadziejna do szpiku ko¶ci, od stóp po czubek g³owy. Nie, nie zapêdzam siê w do³uj±c± monotoniê. Jestem tak wielkim tchórzem, ¿e to mnie a¿ boli. Bojê siê nawet walczyæ o co¶ ¿eby by³o lepiej. Tak jest mi z tym wszystkim ¼le, cz³owieku, kobieto opamiêtaj siê! Nie potrafiê... (nie chcê?). To ¿ycie jest nie dla mnie, czujê siê tak wielkim dzieckiem, ¿e a¿ mnie to dobija to koñca :( Chcê ju¿ normalnie ¿yæ. ¯YÆ! A nie wegetowaæ z poduszk± w rêku i napuchniêtymi od ³ez oczu... Uwielbiam siê umartwiaæ, wiem. By³abym idealnym ¶redniowiecznym mêczennikiem. (polska mentalno¶æ we mnie wlaz³a?) Nic nie chcê, nic nie rozumiem, nic nie wiem.! :( **** In our diabolical rapture we live on and on
poniedzia³ek, 23 listopada 2009
Nieszczê¶cia chodz± parami...
*FILM: "2012" & "Chocolate" * SONG: obywatel_g.c._-_tak_..._tak_..._to_ja_cover_by_obywatel_r.s..mp3 *SERIAL: "Bones" *BOOK: "Pachnid³o"- Patrick Süskind *MOOD: depresyjno¶æ chwil codziennych. *FOOD: ??? *DRINK: sok pysio (banan, jab³ko, kiwi)
Muszê przyznaæ, ¿e tego jeszcze nie by³o. Po prostu piêknie! Nie do¶æ, ¿e jaki¶ debil podszy³ siê pod moj± znajom± z pb, to jeszcze wkrad³ siê mi na konto i je zablokowa³, na szczê¶cie jeszcze go nie skasowa³, bojê siê jednak ¿e to zrobi. Debilizm siê szerzy. W dodatku ¿eby byæ takim idiot±, by siê pod kogo¶ podszyæ i zablokowaæ mi konto?! :( To mnie chyba zabola³o najbardziej. Jestem na tym pb od 2007 roku, kawa³ swojego ¿ycia w nim opisa³am, jakby mi kto¶ ukrad³ wspomnienia. Tylko po to go mam, by mieæ jakie¶ wspomnienia, gdy¿ wiem, ¿e pamiêæ jest zbyt ulotna. Chcia³abym by zosta³o mi co¶ po tym ¿yciu. Jestem strasznym tchórzem, bojê siê zapomnienia i ¶mierci, bojê siê, ¿e na staro¶æ nic mi nie pozostanie, dlatego liczê, ¿e mimo wszystkich tych mozliwo¶ci (totalna zag³ada ¶wiatowa, brak internetu; b±d¼ jakie¶ inne 'katastrofy'), nadal liczê, ¿e cos jednak pozostanie mi na staro¶æ. Jedna, jedyna rado¶æ, gdy powoli bêdê pogr±¿aæ siê w zapomnieniu...
Poza tym wspó³lokatorki rozpoczê³y now± musztrê dla mnie i mojego ch³opaka. Zagrozi³y nawet, ¿e poskar¿± siê (znowu!) w³a¶cicielce i, ¿e przekonaj± j±, by wymówi³a nam umowê. Impertymencja i hipokryzja totalna. Rozumiem, ¿e mog± nas nie tolerowaæ (i vice versa!), ale ¿eby znajdowaæ najb³achsze powody, by nas, za przeproszeniem opierdalaæ?! Mam po dziurki w nosie wmawiania, ¿e czego¶ nie robiê tak jak powinnam, do¶æ nakazywania jakbym by³a ma³ym dzieckiem i nic nie rozumia³a. Do¶æ mamy poni¿ania, oj tak. Czas poszukaæ jakiego¶ rozwi±zania z tej sytuacji. Nie zrozumiemy siê, trudno, tylko dlaczego MY mamy siê st±d wynie¶æ skoro one mieszkaj± tutaj krócej (od pa¼dziernika) i to im wszystko przeszkadza?!
Sprawiedliwo¶æ losu. Moja karma; najwidoczniej zas³u¿y³am sobie na taki los, tylko sk±d takie efekty mojego z³ego stylu bycia?! Czy a¿ taka z³a, zdeprawowana jestem? Sama ju¿ nie wiem. Czujê siê zagubiona i mocno obci±¿ona psychicznie. Czas goi rany, podobno nawet leczy,ale czy i pomo¿e mi zapomnieæ?
Jestem najdziwniejsz± istotka na ¶wiecie. Kobiet±. Ciagnie mnie do innych mê¿czyzn. Mimo, ¿e mam swojego mi¶ka, którego naprawdê kocham! (usprawiedliwiam siê? czy zaprzeczam sama sobie?) Rudi, którego pozna³am ca³kiem niedawno i, który zabra³ mnie na koncert Comy we Wroc³awiu (na którym siê ¶wietnie bawi³am!), podoba mi siê. I z wygl±du (tak, kobiety, mimo ¿e temu zaprzeczaj±, patrz± równie¿ na wygl±d!) i z charakteru! Mrr. Nic na to nie poradzê. Oszo³omiona jestem, bo ju¿ dawno nie mia³am takich ci±gotek. Jak siê ju¿ zaczn±... ciê¿ko je zastopowaæ. Facet od angielskiego, pan I. niesamowicie mnie krêci, tyle ¿e to owoc zakazany (i nawet nie chodzi tu o to, ¿e jestem w zwi±zku!)- ¿onaty. W sumie, mo¿e i blu¼niê,ale wiem, ¿e ci±gle spogl±da na mnie, sama nie wiem czemu. (naiwna, o naiwna!). Oczywi¶cie nic wiêcej zrobiæ nie zrobiê, nie mam zamiaru.o. Nie zdradzam, to zasada numer jeden w moim kodeksie honoru. (przesta¿a³e? byæ mo¿e, ale dla mnie wa¿ne!) Byæ mo¿e jestem niewy¿yta seksualnie, zbyt ma³o w ¿yciu prze¿y³am? (taa, chyba siê pieprzy³am!) Nie wiem, nie wa¿ne. Jestem zmêczona. Pogoda, niepewno¶æ, brak stabilno¶æi mêcz± mnie niesamowicie. To boli, kiedy jestem tutaj, tak daleko od moich bliskich. Eh... + kawalek_kulki_-_burdy.mp3 [KLIK]
sobota, 21 listopada 2009
Notka pisana na szybko, niesk³adna.
No, nareszcie chwilkê czasu mam dla siebie. Taa, pocieszaj±ce, zw³aszcza, ¿e tydzieñ zapowiada siê zajebi¶cie, je¶li chodzi o jego czasoch³onno¶æ. By³am w domu, na Mazurach, by³am w Wawie na spotkaniu z moja psiapsió³k± z liceum Dod± ;*, oj stare czasy. W sumie przez ok. 3 godziny gada³y¶my i zwiedza³y¶my :3 Tak naprawdê nie musia³am niczego zwiedzaæ, bo w Warszawie by³am z dziesiêæ razy, jak nie wiêcej wiêc wszystko,co mia³am do zwiedzania ju¿ dawno pozwiedza³am, ale za to mój mi¶ nigdy w niej nie by³. :) By³y Z³ote Tarasy, metro, starówka i kolumna Zygmunta, by³ Nowy ¦wiat itp. Strasznie mi³o by³o :3 Potem niesamowicie nie zmo¶na podró¿ do Wroo,a za parê godzin czeka mnie Historia Sztuki i Organizacja Reklamy, a ja znowu nie spa³am ani troszeñkê w nocy :| Nie mog³am zasn±æ :(
P.S.Notka bez ³adu i sk³adu, ciê¿ko mi siê my¶li w obecnej sytuacji, zbyt wiele pogmeranych i nie posk³adanych uczuæ. Zbyt du¿o nerwów. Eh.
sobota, 14 listopada 2009
Dziwne powroty, dziwne niedopowiedzenia i dziwne k³ótnie dnia dzisiejszego.
Nie chcia³am nigdy by tak to wysz³o. Zawsze czujê siê ta gorsz±. Nie uprzykrzasz mi ¿ycia, czy muszê Ci to ci±gle mówiæ?! Jeste¶ kim¶ kogo zawsze bêdê mi³o wspominaæ. Dajesz mi zawsze niesamowicie wiele rado¶ci, nie wspominaj±c ju¿ o Twojej mi³o¶ci ;* Sta³e¶ siê jedn± z najwa¿niejszych osób w moim krótkim, acz burzliwym ¿yciu. Dziêkujê Ci za ka¿dy dzieñ. Ka¿da nasza k³ótnia boli. Zawsze co¶ we mnie potem siê zmienia, sama nie wiem. Dziwnie zdarza siê, dziwnie z nami ju¿ bywa, wiesz? Jeste¶ wypalonym w moim sercu ¿arem rzewnej mi³o¶ci najwiêkszym darem, jakie ofiarowa³o mi ¿ycie. Mi³o¶no mi gdy pukasz do mych drzwi. Notka niesk³adna, z mysli nieuczesanych. Taki dzisiejszy dzieñ. Nie umia³am Ciê pocieszyæ, Ty nie umia³e¶ mnie. Jeste¶my niesamowicie dobrzy w ranieniu siebie,a tak beznadziejni w okazywaniu empatii. Nie umiemy siebie zrozumieæ, ale czy to czemu¶ przeszkadza? Czy to znaczy, ¿e nie bêdziemy nigdy razem szczê¶liwi? Mo¿e jestem naiwna,ale wierzê, ¿e jednak siê nam uda i do¿yjemy koñca naszych dni wspólnie :) ***
Dziwnie by³o dzi¶ chodziæ po Pasa¿u, po tych wszystkich sklepach próbuj±c co¶ kupiæ. Niestety z miesi±ca na miesi±c produkowane i dostarczane s± do sieciówek tak beznadziejne ubrania, ¿e a¿ mi siê niedobrze robi, jak na nie patrzê. Wszystko by³oby ok, gdyby nie cena i materia³, z którego zosta³a dana rzecz wykonana. Bez przesady nie dam stu z³otych za bluzkê-szmatkê, która po paru praniach rozpadnie mi siê w d³oniach. Niesamowite, jak siê dzieje w tym ¶wiecie. Nic nie kupi³am. Wolê, ju¿ chyba sklepy Vintage, czy tudzie¿ okryte z³± s³aw± lumpeksy i/lub secondhand'y. Nie do¶æ, ze tanio, to jeszcze mo¿na znale¼æ rzeczy, które s± w ¶wietnym stanie i w dodatku naprawdê fajne. :) ***
By³o równie¿ ma³e kino. Mo¿e raczej du¿e kino.? W ka¿dym b±d¼ razie poszli¶my, ja i mój mi¶ na "2012", jak zreszt± wiêkszo¶æ ludzi, których t³um zastali¶my w Multikinie. Sala praktycznie pe³na by³a. Dziwnie mi tak w takim t³umie by³o ogl±daæ to wielkie (ma³e?) kino. Przyzwyczai³am siê ju¿ do kameralnych seansów :3 W ka¿dym b±d¼ razie filmu opisywaæ nie muszê, ka¿dy na nim by³, lub przynajmniej o nim s³ysza³. Efekty specjalne na najwy¿szym poziomie, co do fabu³y ciekawa, co prawda da³o siê wy³apaæ kilka (-na¶cie?) niedomówieñ, przekrêtów itp. W sumie chodzi³o tu tylko o to, by jak najwiêsz± popisówkê odstawiæ i by "2012" okaza³ siê kinowym hitem kasowym. W sumie, po tym co widzia³am, na to siê zapowiada. Mimo wszystko film godny polecenia. ***
Dzi¶ wracam na moje ukochane rodzinne Mazury. Niesamowicie siê cieszê na ten wyjazd. Mam nadziejê pod³adowaæ baterie, spotkaæ siê ze znajomymi, pobyæ wreszcie w gronie dobrze znanych mi ludzi i nie czuæ siê sztucznie. :3 Czekam na szarlotkê babcin± i na placuszki ziemniaczane mamusi! ^____^ Mam nadziejê te¿ na zwiedzenie Warszawy i spotkanie z dawn± przyjació³k± ze szkolnych czasów. Mam nadziejê, ¿e siê to uda, Dorotko nie zawied¼ mnie! :) Poza tym szykujê siê te¿ na spotkanie z Asi± i jej urocz± córeczk±! :) Dziêkujê za ka¿dy dzieñ Tobie, jeszcze raz ;*
pi±tek, 13 listopada 2009
Pocz±tek bywa trudny.
Za³o¿y³am ten blog z my¶l± o samej sobie. Bêdê choæ raz egoistycznie idealna i choæ raz zrobiê co¶ dla siebie. St±d ten blog. Nie, wcale nie zak³adam go, bo nie mam z kim porozmawiaæ. Mam to szczê¶cie, ¿e znalaz³am osoby, które s± wiernymi s³uchaczami i gdy trzeba pomog±, zrozumiej± lub postaraj± siê mnie zrozumieæ. Mam przyjació³, mam mi³o¶æ swojego ¿ycia, której nikomu nie oddam! :) Ten blog jest cz±tk± mnie, bêdzie, zgodnie z za³o¿eniami, najbardziej intymnym blogiem w historii mojego blogowania. Osoby z mojego otoczenia tu siê nie znajd±, a je¶li ju¿ jakim¶ zbiegiem okoliczno¶ci siê tu trafi±, to czysty przypadek. Blog jest mój i bêdê pisaæ na mim co bêdê chcia³a, je¿eli Wam to nie bêdzie pasowaæ, wcale nie zmuszam do przesiadywania tutaj i mi, dajmy na to ubli¿ania. Jestem m³oda, ale nie jestem stukniêt± nastolatk±, która nie wie nic o ¿yciu, wiêc z mora³ami mi tu nie wyskakiwaæ. ;) W takim razie, witam, zapraszam b±d¼ i nie, Wasza wola ;)
|
Zak³adki:
Ciekwe.
Czasopisma.
Dodatki do The Sims.
Dodatki na blogi, szablony.
Download.
Geograficznie przez ¶wiat.
Handmade.
Informatory.
Inne inno¶ci.
Kulinaria.
Literatura, poezja.
Modomania.
Moje inspiracje.
Moje ja.
Sklepy internetowe.
Teatr.
Udzielam siê.
W to czasem grywam.
Warci uwagi.
Wa¿ne.
Jeste¶ go¶ciem na moim blogu.
razem Ten blog ma: | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||